Halo.
Halo.
Widzisz jak wieje?
No i co?
No spójrz przez okno!
No i co?
Wczoraj było słonecznie.
No i co?
Dlaczego ciągle mówisz jedno i to samo?
Jestem automatyczną sekretarką.

Czas już uspokoić się.
Złoto zdobi milczenie.
W radio Bezsenności, przez stację pożegnajmy się.
Kto komu przypadnie?
Monety rzut niech szczęści mi.
Kto komu zostanie?
Strzęp nerwów i z tabletkami?

Za ciemnymi oknami cichy szloch, złamana ja.
Ty się tym nie przejmuj – nie twoje życie, nie twój strach.
Wierna ja. Niewierna ja.
Cicha ja. To smutna ja.
Ja twoja nie pierwsza, ty zaś moja przypadkowa.

Pokaż, że kochasz mnie!
Pokaż, że…
Dlaczego jestem tu?

Każda gra, każda gra.
Gdzie dziś leży granica?
Która z nas odmówi, by przestać i odzyskać twarz?
Dzieweczki jak dzieweczki, a potem lunatyczki.
Numerki i strzałeczki, białe linie, LSD.

Boję się, znów płaczę.
W ciemności szloch, złamana ja.
Ty się tym nie przejmuj – nie twoje życie, nie twój strach.
Wierna ja. Niewierna ja.
Cicha ja. To smutna ja.
Ja twoja nie pierwsza, ty zaś moja przypadkowa.

Pokaż, że kochasz mnie!
Pokaż, że…
Dlaczego jestem tu?